userad89
Boks reklamowy

Dziki Zachód, czyli zapraszam w Zachodnie

Zbliża się długi weekend czerwcowy, a to oznacza dużo wolnego. Również w sierpniu czekają nas takie rarytasy (ależ nas ten 2017 rok rozpieszcza), a potem będą wakacje. Generalnie żyć, nie umierać! Ale zaraz zaczynamy się zastanawiać, co by tu zrobić z wolnym czasem, gdzie by tu...?

Tym razem chce wam zaproponować polski, dziki zachód, czyli Tatry Zachodnie.

Miejsce, gdzie:

a) na bank będzie mniej turystów (choć podczas pisania zaczynam się teraz zastanawiać, czy aby na pewno),

b) będziesz sobie myślał bądź myślała, że to miejsce jest hypnotajzing i emejzing,

c) będziesz chciał wrócić. 

Tras w Tatrach Zachodnich jest sporo, kombinacji tras jeszcze więcej, a biorąc pod uwagę, że zaraz obok mamy też słowacką część, to powojować można. Wybrałam kilka opcji, niektóre są bardziej uczęszczane, inne mniej; generalnie ile "ludziów", tyle subiektywnych opinii na temat owych tras.

1. Grześ, Rakoń, Wołowiec - czyli klasyka w najlepszym wydaniu

czas przejścia: około 2.45 h

odległość: 7.2 km

Rakoń / fot. Iwona Michniak

Wycieczka dla każdego, większego i mniejszego. Polecana dla początkujących, ale nie tylko. Brak łańcuchów, klamr, drabinek. Na Rakoniu oraz (głównie) na Wołowcu często wieje dość silny wiatr. Należy być na to przygotowanym. Od momentu osiągnięcia pierwszego szczytu, czyli Grzesia towarzyszom nam przez cały czas piękne widoki Tatr Zachodnich. Na taki klasyk zapraszam!

2. Trzydniowiański Wierch i Kończysty Wierch (z Polany Chochołowskiej) - czyli dwie pieczenie na jednym ogniu

czas przejścia: 2.45 h

odległość: 6.8 km

Widok z Trzydniowiańskiego Wierchu w kierunku Kończystego Wierchu/ fot. Iwona Michniak

Znacznie mniej popularna trasa od poprzedniej, choć nie wiem czy widokowo nie jest bardziej urokliwa (ach to kobiece zdecydowanie). Zimą w okolicach Doliny Jarząbczej lubią schodzić lawiny, należy więc uważać. Po osiągnięciu szczytu, tak samo jak w poprzednim wypadku ukazuje nam się cudowna panorama na Tatry Zachodnie, a potem... potem to sami decydujemy gdzie nas nogi poniosą: Kończysty Wierch, Wołowiec czy chociażby Starorobociański. Jednym słowem polecam!

3. Czerwone Wierchy - czyli moje jedno z najukochańszych miejsc

Klasyka klasyków (nie wiem czy to poprawnie po polskiemu ;p), widoki warte milion dolców, ba nawet więcej! Piękne o każdej porze roku, choć jesienią to chyba jednak jest to. Nie podaje odległości i czasu, bo możliwości wejścia i dotarcia do Czerwonych są różnorakie. Pierwsza opcja standardowo z Doliny Kościeliskiej, druga z Polany Kalatówki bądź spacerując od Kasprowego Wierchu. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czerwone Czerwone Wierchy (jesień 2016)/ fot. Iwona Michniak


4. Ornak

czas przejścia: 3.45 h

odległość: 9.0 km

Siwa Polana / fot. Iwona Michniak

Wejście od Hali Ornak przez (moją "ulubioną") Przełęcz Iwaniacką do Ornak. Trasa fizycznie nieco bardziej wymagająca od pozostałych. Szczególnie jeśli chodzi o podejście żółtym szlakiem na Przełęcz Iwaniacką, ale to jedynie godzinka "męczarni" ;). A z Ornaku już rzut beretem na Starorobociański czy Bystrą. Widoki... wiadomo bajka, zresztą przekonajcie się sami.

5. Starorobociański (z Siwej Polany)

czas przejścia: 4.05 h

odległość: 12.5 km

Starorobociański za chmurką/ fot. Iwona Michniak

Starorobociański (2176 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Tatr Zachodnich leżący w całości w Polsce. Można tu dotrzeć na kilka sposób, pierwszy kiedy jesteśmy już na Ornaku cisnąć dalej na Starorobociański i druga z Siwej Polany. Pierwsza nieco bardziej atrakcyjna widokowo, druga opcja może troszkę mniej. No mnie osobiście Starorobociański zmęczył, ale jest to szczyt wart każdego zmęczenia. Ze szczytu sama śmietanka panoramy Tatr Zachodnich: Bystra, Błyszcz, Wołowiec, Kończysty, Jarząbczy Wierch czy Ornak. Przy dobrej widoczności można również dostrzec wspaniałą panoramę Tatr Wysokich. Jednym słowem warto!

6. Kasprowy przez Goryczkową Czubę, Suche Czuby do Przełęczy pod Kopą Kondracką

czas przejścia: 1.40 h

odległość: 4.0 km

Z Kasprowego Wierchu, w drodze na Goryczkową Czubę/ fot. Iwona Michniak

Oczywiście na Kasprowy Wierch polecam wyjść, nie wyjeżdżać, wtedy więc czas nam się nieco wydłuży. Wchodząc na Halę Gąsienicową przez Boczań czy Jaworzynkę należy doliczyć 2h i jakieś 2h na Kasprowy. Dość nieoczywista trasa, ponieważ większość osób zatrzymuje się na Kasprowym, ja polecam pomaszerować nieco dalej. Trasa piękna, przyjemna wędrując w kierunku Czerwonych Wierchów ukazują nam się cudowne widoki (Kopa Kondracka jest jednym z czterech szczytów Czerwonych). Jeśli mamy więcej siły możemy wędrować dalej Czerwonymi Wierchami, zahaczyć o Giewont i zachód słońca bądź po prostu zejść na piwko do Hali Kondratowej;).


Widok z Kasprowego na Czerwone Wierchy i Goryczkową Czubę

To jest jedynie małe info, gdzie w naszych Tatrach można powojować, a przecież tuż obok sąsiedzi Słowacy. Rzut beretem urokliwe Pieniny, Beskidy czy Bieszczady. Zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. Dajcie znać na co się zdecydowaliście ;).

 



Zobacz ofertę sklepu z akcesorimi i odzieżą turystyczną SZLAK.CO


Źródło: http://iammountaingirl.blogspot.com/

2017-06-05 19:35 692 Tatry, Tatry Zachodnie, długi weekend, góry

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie niewidoczny

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67

Warning: A non-numeric value encountered in /twoje-podhale.pl/modules/Site/Class/Seo.php on line 67